Historie są jak pająki, mają długie nogi

Chłopaki Anansiego - Paulina Braiter, Neil Gaiman

Gaiman potrafi tak napisać powieść, że zastanawiam się, czy to przypadkiem nie jest historia oparta na prawdziwych zdarzeniach. Czyta się szybko, lekko i przyjemnie. Uczucie porównywalne z jedzeniem arbuza w upalny dzień.

 

„Chłopaki Anansiego” mają w sobie po trochu akcji, magii, dreszczyku i humoru. To odprężająca, niezbyt skomplikowana lektura, coś w sam raz na zabicie czasu stojąc w kolejce na poczcie, wzbudzając przy tym zazdrość wśród znużonych klientów tego cudownego wynalazku.

 

» ● «

 

Grubemu Charliemu chciało się pić.

Grubemu Charliemu chciało się pić i bolała go głowa.

Grubemu Charliemu chciało się pić. bolała go głowa, w ustach miał paskudny niesmak, oczy zapadły mu się w głąb czaszki, w zębacz czuł ostre ukłucia, palił go żołądek, a plecy bolały od kolan aż po czoło. Miał wrażenie, jakby ktoś usunął mu mózg i zastąpił go wacikami i garścią igieł i szpilek.

 

Zastanawiał się, czy zdoła przez telefon przekonująco udać, że źle się czuje, po czym pojął, iż prawdziwy problem stanowiłoby przekonanie kogokolwiek, że czuje się dobrze.

 

Podobnie jak wszystkie istoty rozumne, Gruby Charlie miał swój limit zdziwienia. Czasami wskazówka wychylała się aż na czerwone pole, od czasu do czasu osiągała granicę. Teraz mechanizm trzasnął. Gruby Charcie przypuszczał, że od tej chwili nic na świecie już go nie zaskoczy. Nie można go więcej zadziwić. To koniec.

Oczywiście mylił się.

 

Jak to mówią, błądzić jest rzeczą ludzką, ale by naprawdę wszystko spieprzyć, potrzeba komputera.