Księga cmentarna - Neil Gaiman

Ciekawa książka, chociaż nie najlepsza z opowieści Gaimana. Nie wprawiła mnie w zachwyt, nie wciągnęła jak bagno, ale za to zdaje się, że polubiłam cmentarze. Albo raczej jeden konkretny cmentarz. I Ghule.

 

«●»«●»«●»

 

(...) ludzie, którzy wierzą, że będą szczęśliwi, jeśli przeprowadzą się w jakieś inne miejsce, lecz przekonują się, że to tak nie działa. Gdziekolwiek się udasz, zabierasz tam siebie (...).

 

Jesteś równie widoczny, jak nos na twojej twarzy - oznajmił pan Pennyworth - a twój nos należy do wyjątkowo widocznych nosów, podobnie jak reszta oblicza, młodzieńcze, i ty cały.

 

- Nie możemy się dziś bawić, mości Niku, bo już niedługo nadejdzie jutrzejsza noc. A jak często można rzec coś takiego?

 

«●»«●»«●»